Robert się na mnie obraził. Powiedział, że za dużo czasu spędzam z komputerem. A przecież komputer to tylko zimna maszyna, do której nie przytulę się tak ciepło jak do mojego misiaczka Robercika. Wyrzut męski miał na celu podkreślenie faktu, jak bardzo czuje się opuszczony i samotny. Teraz chodzi nadąsany i przypomina mi obrażoną królewnę, która ostentacyjnie okazuje swoje niezadowolenie.
Mam dużo pracy. Koniec roku szkolnego wcale nie wiąże się z błogim lenistwem, a wręcz odwrotnie. Uzupełniam sterty papierów nikomu nie potrzebnych. Kontrola czuwa! Nauczyciel to taki osobnik, który na każdym kroku podlega rozliczeniom z czasu, zadań edukacyjnych i wychowawczych. Nieufność organów kontrolujących moją pracę spowodowała, że zrobiłam się bardziej pracowita “formalnie”.
Małgosia w przedszkolu zauważyła niedawno moje napięcie i zdenerwowanie spowodowane zmęczeniem i zatargami z moimi koleżankami “po fachu” i zapytała:
- Proszę Pani dlaczego dzisiaj się Pani nie uśmiecha? Moja mama powiedziała, że jeśli ktoś jest zły, to powinien bić poduszkę. Może by pani też spróbowała?
Po takiej wypowiedzi całe zło tego świata spłynęło po mnie jak po kaczce i zaczęłam się dobrotliwie uśmiechać. A w odpowiedzi poprosiłam Małgosię, żeby przyniosła mi z maluszków poduszkę, to wypróbuję tę metodę. Ubaw był po pachy. Wszystkie dzieci nagle zrobiły się zdenerwowane. Każde chciało wyładować swoje napięcie na biednej, małej poduszeczce. Ale dlaczego nie? Radość zagościła w naszej sali, a ja do końca dnia byłam jakaś luzacko zadowolona. Po powrocie do domu przytuliłam mojego kochanego misiaczka, który rozpromienił się tak, jak te małe dzieciaczki w przedszkolu.
Dzieci są cudem natury, które potrafią czynić cuda nie wiedząc nawet o tym. Kocham te małe istotki o pięknych, błyszczących oczach.

Dopiero teraz przeczytałam twój wpis i tak sobie pomyślałam, że siedzę dziś od rana przed komputerem, bo przecież początek roku szkolnego więc piszę nowe ankiety, programy itd, chyba pójdę po poduszkę, pozdrowienia, buziaczki dla Małgosi. Pozdrawiam Basia.