Robert się na mnie obraził. Powiedział, że za dużo czasu spędzam z komputerem. A przecież komputer to tylko zimna maszyna, do której nie przytulę się tak ciepło jak do mojego misiaczka Robercika. Wyrzut męski miał na celu podkreślenie faktu, jak bardzo czuje się opuszczony i samotny. Teraz chodzi nadąsany i przypomina mi obrażoną królewnę, która ostentacyjnie okazuje swoje niezadowolenie. Czytaj resztę wpisu »
Opublikował/a Marmolada, co dużo gada 